Ostatnimi czasy głośno o programie „Toddlers & Tiaras” .  Małe dziewczynki, stylizowane na lolitki, w pełnym makijażu i doczepianych włosach wdzięczą się na scenie,  występując w przedziwnych układach. Czesto pokazy poprzedzone są wielogodzinnymi, wyczerpującymi przygotowaniami i zabiegami kosmetycznymi. A występują już kilkumiesieczne niemowleta!

Jakiś czas temu pisano o matce, ktora podaje swojej córce napój pobudzający – oczywiście po to, by dziewczynka lepiej wypadła przed jury. W tym tygodniu można przeczytac o 7 letniej Malej Miss która dostała swój program TV.

Naszła mnie  refleksja – po co to wszystko? Po pierwsze, czesto dziewczynki wzbudzają niezdrowe zainteresowanie dorosłych mężczyzn, po drugie, ciekawa jestem jak wpływa to na ich wychowanie/zachowanie. I po trzecie i najważniejsze! Czyżby to były niespełnione ambicje matek?

Co o tym sądzicie?