Wiecie jaki jest mój największy problem w momencie pojawienia się nowego modelu? Oczywiście kwestia wyboru jednego koloru! Problem urasta do rangi TOP i spędza sen z moich powiek 😉 Jak to się zazwyczaj kończy? Zostaje z niczym, gdyż co szybsze i bardziej zdecydowane butoholiczki wykupują mój rozmiar!

A jak było wczoraj? Szpilki LAPORE przyprawiły moje serce o szybszy rytm. Miotałam się i wahałam – czerwone, czarne a może nude? Efekt – dziś nie mam żadnych 😀

To czekamy na uzupelnienie 🙂