Kalosze już od dawna przestały być obuwiem przeznaczonym wyłącznie do pracy w oborze 🙂 Oczywiście nie mówimy tutaj o klasycznych, filcowych buciorach!

Teraz kalosze nosimy prawie wszędzie – oczywiście najlepiej sprawdzą się gdy pada deszcz. Z pewnością nie raz przekonałyście się jak kończą ulubione, zamszowe, najczęściej jasne!, botki i szpilki gdy złapie nas wyjątkowo spora ulewa. Nie życzymy nikomu 🙂

Warto w swojej szafie posiadać przynajmniej jedną parę „gumiaczków”. Najlepiej by były to klasyczne, czarne kalosze pozornie wyglądające jak zwykłe botki. Możemy je wówczas założyc niemal do wszystkiego:) Może zdecydujecie się na nasze Chelsea?